W Ekstraklasie też jest ciekawie!

Sytuacja w europejskich ligach piłkarskich jest jak zwykle bardzo ciekawa. W większości z nich rozgrywki potrwają jeszcze tylko 2-3 tygodnie, więc do decydujących spotkań zostało już na prawdę niewiele czasu. Zacząć można od polskiej Ekstraklasy, gdzie dwie drużyny zażarcie walczą o tytuł.

Kto walczy o mistrzostwo?

Mowa oczywiście o Lechii Gdańsk oraz Legii Warszawa. Po porażce warszawian w Poznaniu oraz dramatycznym zwycięstwie Lechii Gdańsk z Pogonią Szczecin to podopieczni Piotra Stokowca ponownie są na pozycji lidera rozgrywek.W sobotę czeka nas mecz między tymi dwoma drużynami, który może zadecydować o tytule. Możliwe, że w tym meczu padnie mało bramek, ponieważ presja spotkania może sparaliżować obie drużyny. Jeśli któraś z nich odniesie zwycięstwo, to nad drugą zyska już trzy punkty przewagi, co może mieć decydujące znaczenie w kontekście walki o Mistrzostwo. Jeżeli zaś padnie remis, to obie drużyny co prawda będą miały wciąż tyle samo punktów, ale prowadzenie w tabeli zachowa Lechia Gdańsk. Po tym spotkaniu obydwa zespoły rozegrają jeszcze cztery spotkania i zapewne będą miały nadzieję zgarnąć w nich komplet punktów.

Grupa spadkowa Ekstraklasy

Niezwykle interesująco wygląda też sytuacja w grupie spadkowej. Tam o utrzymanie w lidze walczy ze sobą kilka drużyn. W najgorszej sytuacji wydaje się być Zagłębie Sosnowiec, ale jeśli tylko Sosnowiczanie zdołają odnieść jedno, lub dwa zwycięstwa, to mogą powrócić do gry. W nieco lepszym położeniu znajdują się takie drużyny jak Śląsk Wrocław, Arka Gdynia, Górnik Zabrze i Miedź Legnica. Różnice pomiędzy zespołami w dole tabeli są na prawdę niewielkie, a spora ilość bezpośrednich spotkań będzie gwarancją wielkich emocji do samego końca rozgrywek.

Kto zagra w europejskich pucharach?

Są też drużyny grające o prawo udziału w europejskich pucharach. Tutaj jednak skomplikowane są też zasady. Do końca bowiem nie wiadomo, czy czwarte miejsce da taką możliwość. Wiele zależy nie tylko od tego, kto zostanie mistrzem kraju, ale też kto wygra finał Pucharu Polski, który zostanie rozegrany 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zmierzą się w nim Jagiellonia i Lechia Gdańsk. Stawka meczu będzie bardzo wysoka, a ze względu na to, że obie drużyny posiadają dość solidne defensywy, możemy spodziewać się małej liczby bramek.

Wracając jednak do Ekstraklasy – o wspomniane czwarte miejsce walczą praktycznie wszystkie drużyny z górnej ósemki. Zarówno Jagiellonia, Cracovia jak i Zagłębie oraz Pogoń Szczecin mają podobne szanse na jego zajęcie. Po niedawnym zwycięstwie nad Legią Warszawa do gry wrócił też Lech Poznań, który na pewno nie odpuści końcówki sezonu. Choć większość piłkarzy została już powiadomiona, że klub nie wiąże z nimi dalszych planów, to i tak będą oni chcieli pokazać się przyszłym pracodawcom. Ofensywne nastawienie drużyny połączone z brakiem presji gry o wyższe cele mogą sprawić, że w meczach Lecha padnie jeszcze sporo bramek. Póki co nie zwiastował tego jednak mecz Lecha z Legią. Tam obie drużyny zagrały solidnie w defensywie, a jedyną bramkę zdobył młody talent grający w klubie z Poznania – Filip Marchwiński.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiadomości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *